piątek, 17 maja 2024

Pielmieni na sposób lany Marzyni Mamci

 


Ano tak. Kusiło mnię wypróbować insze farsze niż ruski i skusiło. Zrobiwszy klasyczny farsz do pielmieni w wersji ze świni i ukręciwszy nieco gęściejsze ciasto na naleśniki, przystąpiłam do smażenia.


Jakby kto przepisu potrzebował dokładniejszego to po farsz należy zajrzeć do AniaGotuje.pl, a po całą resztę wykonu do Marzyni Mamci.

środa, 8 maja 2024

Zarinek rulez!

Kot Zarinek wymiata, jak to napisała Agniecha.

Kot Zarinek stał się u nas zupełnie innym kotem. Wyluzował chłopak, zaczął się bawić jak mały kociak wędką i myszami z kocimiętką oraz szeleszczakami. Rozgadał się, wyrozkoszniał, ocierać się zaczął i miziać i wywalać na plecki, a przede wszystkim wypiękniał!



czwartek, 25 kwietnia 2024

A takie tam

 O Zarinku oczywiście będzie w najbliższym czasie, bo chłopak zrobił olbrzymie postępy!

Ale dzisiaj garść różnych takich innych.

Na początek, jak to mi jeden Student dzień zrobił i humor poprawił. A nastrój podły miałam, bo akurat wszystko, co mogło pójść nie tak, poszło nie tak i ogólnie pod górkę było, a w dodatku jakieś bydle niemiłe rozjechało kota Serduszka vel Serdla tuż przy mojej bramce. No i się poryczałam. No.

A potem moi studenci pisali ostatnie kolokwium z połączenia przemian metabolicznych i pan Leon oddał mi kartkę z dobrą odpowiedzią na jedno z czterech pytań i takim oto wyznaniem:


piątek, 12 kwietnia 2024

Kot z syndromem sztokholmskim

 

Uff! Doczołgałam się z powrotem do bloga! Nie wiem na ile mi sił starczy, ale sprawa jest warta opisania, więc mus już było wrócić. Ale najpierw kilka słów wyjaśnienia.

Roma mnię uświadomiła w okolicy ubiegłej Wielkanocy, że zaniknęłam na pół roku. Z tego pól zrobiło się półtora... Był to ciężki okres w tematach pracowych.

poniedziałek, 14 listopada 2022

Święta Gertruda z Nijvel (Nivelles), Celtowie i kociąt klęska urodzaju

 

    To dzisiaj! Dzisiaj usiadłam i już muszę z siebie wydobyć nowy wpis na światło dzienne! Jestem to winna kochanym, cierpliwym PT Blogoczytaczom oraz sobie samej.

    Czy Wy też tak macie, że ktoś Wam czas podbiera? A może on sam ucieka/wycieka przez jakieś dziury w osnowie rzeczywistości?

    Dodatkowo tonę w kisielu codzienności, który spowalnia mi ruchy i więzi w wirze prac pracowych, domowych, kuchennych a nawet ogrodowych. Czasem również kociętami w oczy sypnie. Jednym słowem dziadzieję na maksa!

I nie podoba mi się to! Bardzo mi się nie podoba!

Dobra. Chlipnęłam sobie na wstępie, a teraz trzeba nos rękawem utrzeć i brać się do pisania ;)

Otóż.

piątek, 23 września 2022

28. Bolesławieckie Święto Ceramiki


 Już miesiąc minął od ceramicznego szału w Bolesławcu i wiem, że wielu P.T. Blogoczytaczy cierpliwie czeka na zdjęcia i relację, a ja w ciągłym niedoczasie.

Nie wiem, gdzie ten mój czas się podziewa. Z pracami w domu i zagrodzie też wiecznie do tyłu jestem, choć język sobie przydeptuję. No ale ja nie o tym...

Szaro, buro i zimno się zrobiło. Dlatego miłe letnie wspomnienia dla poprawy nastroju jak najbardziej wskazane. 

środa, 17 sierpnia 2022

XXIII Lwóweckie Lato Agatowe 2022

 


Dora swoim ostatnim wpisem o Lądku Zdroju wywołała mi drogą luźnych skojarzeń temat Lwówka Śląskiego, a tym samym przynagliła mnie do zrobienia nowego posta.

    Tak, nadal nie mam na nic czasu, gdyż nadal mam urlop i wypoczywam tak aktywnie, że nie wiem, w co ręce wsadzać!

    Święto ceramiki w Bolesławcu zaczyna się już dzisiaj, więc tym bardziej chcąc zachować chronologię muszę najpierw napisać o Agatowym Lecie. Jest to impreza cykliczna, poświęcona minerałom, która organizowana jest co roku w Lwówku mniej więcej w połowie lipca.