niedziela, 6 marca 2016

Panienka z okienka, czyli kot strasznie dziki

Mam nadzieję, że wybaczycie mi nudny post z monotematycznymi zdjęciami kota w niemal w jednej pozycji, ale nie mogłam się powstrzymać :)

Jojo.
Zamieszkała z nami 15 stycznia wieczorem, czyli nawet dwa miesiące jeszcze nie minęły, a nam się wydaje, że jest z nami od zawsze.
Upodobała sobie parapet okienny nad moim biurkiem, gdzie Mężczyzna zrobił dla niej specjalną półeczkę. Wymościliśmy miejscówkę ręcznikami i polarkową bluzą piżamową, bo pod sobą Jojo musi mieć chłonny materiał. Początkowo zwinięta w nerwowy kłębek, obecnie Jojo wyleguje się w niedbałych pozach.



środa, 2 marca 2016

Dobre Ciocie, koty trzy - na balkonie śpisz dziś Ty!

Znacie te wszystkie ostrzeżenia, np. ze stron www banków, żeby nie podawać swoich danych, adresu, telefonu, numeru buta, adresu, haseł, numeru rejestracyjnego, adresu, numeru dowodu osobistego, czy wspominałam już, że adresu?

Zrobiłam to!

Zostałam sprytnie wzięta pod włos i zrobiłam TO!
Ach, niewinna i bezbronna jak pijane dziecko we mgle (to, że sobie golnęłam ciut wina się nie liczy - aż taka pijana nie byłam!) i zrobiłam TO!
W efekcie zawisła nade mną groźba eksmisji...

środa, 24 lutego 2016

Magdalena - słodka dziewuszka :)

Kochani,
jak co roku wysyłam w świat prośbę o ten 1%.
Ten 1%, dzięki któremu można zrobić wiele dobrego.

Ja wiem, że potrzeby i liczba potrzebujących jest ogromna, że chciałoby się pomagać i skutecznie pomóc wszystkim - a się niestety nie da, że każdy z Was kogoś wspiera w ten, czy inny sposób.

(niektórzy z zaskoczenia - cudownymi niespodziankami, o czym wkrótce napiszę Drogie Blogowe Ciocie! ;)))

Ale może jeszcze nie zagospodarowaliście swojego jednego procenta, albo cierpicie na nawisy inflacyjne, które ciągną Wasze kieszenie ku ziemi, portfele w szwach Wam pękają i nawet fiskus nie ma pomysłu, jak Wam ulżyć. Może banki z rajów podatkowych ślą Wam ponaglenia, że ilość zer na Waszych kontach przekracza możliwości obliczeniowe ichnich systemów.
Słowem - jeśli macie wolne środki i/lub wolny jeden procent, podpowiadam, że można je przeznaczyć na rehabilitację czteroletniej Magdalenki.


poniedziałek, 22 lutego 2016

Słoneczna zupa z marchwi, bo na dworze zimno i mokro




Zimno.
I mokro.

Czuję się jakbym zamieszkała w krainie Deszczowców.
Pod oknem nam przeciekało, ale szczęśliwie już nie przecieka.
Za to bębni.
O parapet i o blaszany daszek.
I za nic nie jestem w stanie podzielić radości z Kraftówną.


piątek, 19 lutego 2016

Dzień kota był, dzień psa będzie :)

Ponieważ większość PT Czytelników blogujących rozpływała się nad Dniem Kota, przypominam, że Dzień Psa dopiero przed nami - będzie 1. lipca.

A u mnie na okrągło dnie psów i kotów :)

Dzień Kota był ostatnim dniem mojej uroczej, niemal pięciodniowej migreny, więc nie tylko nie miałam siły nic skrobnąć, ale moje pulsująco odbijające się od szkła okularów prawe oko nawet nie pozwalało mi za bardzo czytać. A to już tortura. Bo od kiedy nauczyłam się tej niełatwej sztuki, korzystam z niej radośnie i bez końca.

Pewnie jesteście Kochani ciekawi, co słychać w mym prywatnym Zoo.
Otóż:

sobota, 13 lutego 2016

Serniczek na smutki

Specjalnie dla Was, wychodząc na przeciw oczekiwaniom Joanny Z., przepis na serniczek.
Przepis spisany przez Mężczyznę, więc z aptekarską dokładnością (tak, że każdy inny samiec da sobie radę z materią serniczą ;)

Sernik

Składniki potrzebne do wypieku:
- 1,5 kg sera białego
- 2 jajka
- 4 żółtka jajek
- 0,5 szklanki oleju
- 1 szklanka cukru (ja dałem 0,5 szklanki)
- budyń waniliowy lub śmietankowy
- trzy lub cztery kropelki smaku waniliowego do ciast
- bakalie (nie miałem bakalii, więc nie dodawałem)
- herbatniki lub biszkopty (na spód wypieku)

Ceremonia przygotowania:
Poniżej potrzebne składniki do wypieku:



czwartek, 11 lutego 2016

Gwiazdy na miarę Oskara :)

To się musiało tak skończyć!

Wrodzony talent, nieodparty urok, czar i absolutna fotogeniczność!

Pyza i Kreska

Kreska i Pyza

Przy tym niezaprzeczalne warunki...