Kochani Blogoczytacze!
Przed postem bożonarodzeniowym miał być pościk z chwalipięctwem z tegorocznych zdobyczy poprawiających humor. Jeszcze będzie, nic straconego. Może przed Sylwestrem.
Na razie pochwalę się tylko niektórymi odkryciami-zdobyczami.
Wyczaiłam w księgarni, w cenie 7,50 pln od sztuki, książeczki cudnej urody wydawnictwa Zysk i Ska.
A o! Proszsz:
Na Allegro i w inszych internetach można je wyhaczyć po 5,80 pln! A są piękne z urody i treści! Wydanie zapiera dech w piersiach! Naprawdę! Ilustracje wymiatają z kapci, a nawet z kaloszków z onucką. Zakochałam się w tych książeczkach, a brakuje mi jeszcze dwóch: Kolędy Zegadłowicza i Kolędy Słowackiego (Mikołaj, anieli i Gwiazdorek dostali wszyscy listy w tej sprawie i mam nadzieję, że któraś z tych instancji załatwi prośbę pozytywnie w najbliższych dniach ;))
Inna sprawa, że jakoś literatura tzw. dziecięca bardziej mi ostatnimi czasy serce grzeje niż ta dorosła. Ale czy te książeczki są dla dzieci? Trochę tak. Ale dla takich starszych dzieci jak my chyba bardziej.
Ze wszystkich tych tekstów najbardziej ujęła mnie Kolęda Jana Kochanowskiego.
Pióro Mistrza, to pióro Mistrza! Oddał w niej całą istotę Bożego Narodzenia i zawarł jednocześnie najpiękniejsze życzenia dla nas. Pozwólcie, że w tym roku złożę Wam Kochani życzenia słowami tejże Kolędy:
Tobie bądź chwała, Panie wszego świata,
Żeś nam doczekać dał Nowego Lata.
Daj, byśmy się i sami odnowili,
Grzech porzuciwszy, w niewinności żyli!
Łaska Twa święta niechaj będzie z nami,
Bo nic dobrego nie uczynim sami!
Mnóż w nas nadzieję, przyspórz prawej wiary,
Niech uważamy Twe prawdziwe dary!
Użycz pokoju nam i świętej zgody,
Niech się nas boją pogańskie narody,
A Ty nas nie chciej odstępować, Panie,
I owszem, racz dopomagać na nie!
Błogosław ziemi z Twej szczodrobliwości,
Niechaj nam dawa dostatek żywności,
Uchowaj głodu i powietrza złego,
Daj wszystko dobre z miłosierdzia Swego!
I żeby tak właśnie nam się stało! Amen!
A poniżej, w muzyczniku, wersja pięknie wyśpiewana:






